Po-słowie na każdy temat

czyli programowanie i nie tylko

„Replikacja” zmian w szablonach ACF

Dzisiaj kilka słów na temat migracji zmian w szablonach wykorzystujących ACF (Advanced Custom Fields). Pracując z ACF’ami w fazie rozwojowej projektu webdeweloperzy stają przed problemem wielokrotnego uzupełniania zmian w szablonach. Dopóki mamy możliwość wdrażania zrzutów całych baz danych na serwery docelowe (testowy, produkcyjny itd.), dopóty problem jest do zgryzienia. Jednak, gdy nie ma już możliwości nadpisywania danych w bazie (z różnych przyczyn – np. przez dane produkcyjne, testowe lub inne specyficzne na serwerze docelowym, których nie chcemy utracić) trzeba sobie radzić innymi środkami. W bieżącym artykule postaram się pokazać jedną z metod.

Czytaj więcej…

JSON-LD następcą czy „bratem” mikrodanych

 

Inspiracją do tego artykułu został … Booking.com, jednak nie domyślicie się, co się do tego bezpośrednio przyczyniło. O tym napiszę w dalszej części artykułu. Tymczasem przybliżę trochę temat. Zapewne tematyka SEO jest Wam wszystkim znana w przynajmniej podstawowym stopniu. Ewoluuje bardzo dynamicznie, więc nie powinno być zaskakujące, że twórcy stron internetowych muszą iść z duchem postępującego czasu. Tutaj właśnie poruszamy się w takim obszarze. Nie dalej jak 2 lata temu (2015) JSON-LD (JSON Linked Data) zagościł na dobre w dziedzinie SEO i stał się rekomendowanym standardem, pozwalającym zdefiniować rozszerzone opisy stron internetowych i w konsekwencji wpłynąć na pozycję serwisu w wyszukiwarce i ściśle związany z nim ruch na stronie.

Czytaj dalej…

Internet Explorer i … komnata tajemnic

 

Czyli rzecz o tym dlaczego frontendowcy nienawidzą produktu Microsoftu. Oczywiście powodów jest całe mnóstwo. Dzisiaj przedstawię tylko jeden, który ostatnio przyprawił mnie o niemały zawrót głowy. Nie śmiałem w ogóle przypuszczać, aby linear-gradientIE11 sprawić mógł jakiekolwiek problemy.

Wszyscy wiemy, że producent wskazanej przeglądarki internetowej zawsze zostaje w tyle. Kto się dotąd nie pogodził – czas najwyższy to uczynić. Jednak wobec kłopotliwej obsługi gradientów do wersji 9. liczyłem, że ten temat już jest zamknięty. Nic bardziej mylnego.

Artykuł dotyczy „innego” przykładu, aniżeli wszelkie tutorialowe. Jest to jednak swego rodzaju must have przeglądarki, by nadążać za tematem. Czego dotyczy problemowy przypadek?

Czytaj dalej…

HTML 5.1 – uzupełnienie

Kontynuując poprzedni artykuł chciałbym wyczerpać temat. Zgodnie z agendą pozwolę sobie zająć się dzisiaj nowymi atrybutami, typami, pseudoklasą :dir, a także dwiema metodami, które w mojej opinii zasługują na uwagę.

Na koniec wyrażę swoją opinię nt. rekomendacji HTML 5.1 oraz przekażę co w trawie piszczy, czyli jak przebiegają przymiarki do wersji 5.2.

 

Czytaj dalej…

HTML 5.1 standardem

Od czasu osiągnięcia statusu rekomendacji przez HTML 5.0 minęły ponad dwa lata. Czy warto było czekać? Jakie nowinki nas spotykają (lub spotkają – o tym za chwilę) w zakresie standardu 5.1? Rekomendacja została upubliczniona 1 listopada 2016. Wezmę ją pod lupę w kontekście najistotniejszych rzeczy.

Czytaj dalej…

Prisma – faktycznie przełomowa?

Nadszedł czas, abym trochę odniósł się do dotychczasowych opinii nt. aplikacji Prisma. Miesiąc temu sieć zalana została przez potok zdjęć „przemielonych” tą niby przełomową aplikacją. Świat popadł w zachwyt do tego stopnia, że każdy chciał spróbować … ale nie każdy mógł. Wówczas dostęp mieli użytkownicy systemu iOS – pozostali zazdrościli. Teraz się zastanawiam, czy to właśnie nie ludzie z tej grupy przyczepili się regulaminu aplikacji. Stanowiło to zarzewie bardzo impulsywnej dyskusji i przeciągania racji na swoją stronę przez komentujących. O tym i o moich testach aplikacji przeczytasz w tym krótki artykule. A jest to możliwe dzięki wersji aplikacji na Androida (25.07.2016), która, jak się pewnie domyślacie, nie wywołała już takiego boom jak poprzedniczka na iOS.

Czytaj dalej…

PHP7, jako godny następca 5.6

Jeszcze kilka miesięcy temu (ale po wypuszczeniu PHP7) często spotykana wśród mało doświadczonych programistów i PM’ów była niechęć „zaryzykowania” uruchomienia tworzonej aplikacji na PHP7. Niechęć ta jest zupełnie przesadzona, chociaż ma swoje podstawowe uzasadnienie w „możliwości” niepowodzenia. Myślę, że jest to tożsame z wyborem systemu operacyjnego i decyzją, że nie wybieramy „cieplutkiej” nowej wersji, by dokonać tego po roku. Tak stajemy się „ciepłą kluchą” programowania – opóźnienie nie ma większych konsekwencji dla laików i zwykłych użytkowników Internetu, ale dla web developerów stanowi przepaść technologiczną. Należy korzystać z nowinek. Po roku oczekiwania zapewne twórcy pracują już nad nowszą wersją, a nierzadko wprowadzają na rynek nową wersję.

W przypadku PHP już na listopad 2016 planowany jest release wersji 7.1. Tempo stosowne, a dla niektórych nawet za szybkie, wyprzedzające podjęcie decyzji o przejściu z PHP5 na PHP7.

Oczywiście mogą wystąpić małe problemy przy zmianie wersji PHP, ale albo są one łatwe do naprawienia (kwestia jakichś modułów), albo problemy powiązane są z deprecated features lub backward incompatible changes. Informacje o wszelkich zmianach są łatwo dostępne na stronie migracji do PHP7.

O tym co nam daje najnowszy PHP w tym artykule.

Czytaj dalej…

Archiwizowanie plików w locie

Temat o tyle aktualny, o ile tylko potrzeba nam uzupełnić ściąganie plików o ściąganie zbiorcze, ściąganie całego katalogu i tym podobnych. Cel już znamy, a przyczyna przed nami. „W locie” znaczy tyle, co skompresuj, prześlij i spraw by po archiwum nie było śladu w systemie. Na pewno znajdziecie w Internecie na ten temat wiele wywodów, prób rozwiązań, a nawet rozwiązań. Tyle tylko, że nie każde rozwiązanie można uznać za kompletne, a i niejedno nie działa. Takie uroki globalnej sieci – można wrzucić wszystko, nikt tego nie sprawdza, „cenzuruje” – wolność słowa.

Czytaj dalej…

SEO – o co w tym wszystkim chodzi?

Natchniony endorfinami uraczę Was dzisiaj wiadomościami ze świata SEO. Te trzy literki dla początkujących webmasterów są jak wspomnienia o wojnie – lepiej nie psuć sobie nimi humoru. Ale nie o humorze tu będzie mowa, a tym bardziej nie o początkujących webmasterach. Zamieszczę małe kompendium, stanowiące o sednie tematu.

Generalnie twórca strony (niekoniecznie autor) nie poprzestaje na upublicznieniu portalu. Ba, on wymaga od nas dobrego wypozycjonowania stron. I tutaj sprawa się komplikuje. Z jednej strony pozycjonowanie to oddzielna branża i chcielibyśmy się pozbyć tego przykrego obowiązku. Z drugiej strony, aby wypozycjonować strony, wymagane jest poczynienie określonych działań w procesie projektowania i programowania stron. Z której strony by nie spojrzeć, z tej mamy korzyści. Klasyczny przykład symbiozy. Złoty środek to jednak znajomość procesów SEO w projektowaniu i programowaniu. Zatem do dzieła.

Czytaj dalej…